fbpx

Szlak zamków piastowskich

Dolny Śląsk zachwyca miłośników architektury obronnej liczbą tutejszych zamków, które były miejscem wielu wydarzeń z historii regionu: panowaniem Piastów, przejściem tych ziem pod panowanie Korony Czeskiej, wojnami husyckimi, raubritterstwem…

Zamek Świny, staloryt T. Blätterbauer ze zbiorów Biblioteki Narodowej

Wraz z rozwojem broni palnej rola obronna zamków spadała i spotykał różny los. Dziś po niektórych warowniach nie ma śladu, wiele jest w formie ruin o różnym stopniu zachowania. Są też i takie, które są w dobrej kondycji.

Szlak Zamków Piastowskich, obejmujący kilkanaście warowni Dolnego Śląska, to bajeczna wyprawa zabierająca turystę w dosłownie inny świat.

Naszą podróż szlakiem zaczynamy od zamku Grodno, położonego na górze Choina (450 m m.pm.). Jedna z najpotężniejszych niegdyś warowni Śląska, mieści obecnie w swoich murach mieści regionalne muzeum. Jak każdy szanujący się zamek, skrywa wiele tajemnic i legend.

W Wałbrzychu znajduje się największy, po Malborku i krakowskim Wawelu, zamek w Polsce – zamek Książ. Wzniesiony w XIII stuleciu księcia świdnicko-jaworskiego Bolka I, znajdował się w rękach czeskich królów, by ostatecznie w XVI wieku stać się własnością rodziny Hochbergów. To oni doprowadzili zamek do świetności, wznosząc kolejne budynki i tarasy. Cały kompleks nie uszedł uwadze hitlerowcom, którzy postanowili stworzyć tu kwaterę dla Adolfa Hitlera. Pod koniec II wojny światowej z pomieszczeń zamkowych Książa wywieziono jego skarby, a zniszczeń dopełniła Armia Czerwona. Dzięki rekonstrukcji można dziś podziwiać imponującą bryłę zamku, tarasy i palmiarnię.

Na uwagę zasługuje najstarsza warownia na szlaku – zamek Świny, wymieniany w kronikach już w 1108 roku. Początkowo drewniane założenie w XIV wieku przekształcono w kamienną warownię. Jej największa rozbudowa nastąpiła w XVII stuleciu, kiedy to powstały m.in. mur obronny i fortyfikacje przedzamcza. Szczęśliwie obce armie omijały zamek omijały, jednak największych zniszczeń dokonał czas. Obecnie zamkowe ruiny znajdują się w rękach prywatnych.

Zamek Książ, grafika C. T. Mattis ze zbiorów Biblioteki Narodowej

Swoistym urokiem może pochwalić się zamek w Bolkowie. Potężna warownia została wzniesiona przez Bolesława Łysego jako jeden z elementów obronnych jego księstwa. Pełnił także funkcję skarbca i z tego powodu do dziś krążą legendy o ukrytych w nim skarbach. Charakterystycznym elementem bolkowskiego zamku jest wieża z dziobem, bodajże jedyna tego typu w Polsce.

Szlak prowadzi dalej na zachód do Płoniny, a właściwie do zniszczonego zamku Niesytno. O czasach jego świetności świadczą pozostałości budynku.

Swój urok posiada zamek Bolczów, który swoją nazwę zawdzięcza Clericusowi Bolczy, dworzaninowi Bolka II. Pierwszych zniszczeń warownia doświadczyła w czasie wojen husyckich. Odbudowano ją dopiero w XVI wieku, jednak po najeździe szwedzkim zamek nie podniósł się z ruin.

Intrygującym obiektem na szlaki jest zamek Wleń. Choć historia wspomina imiona jego mieszkańców (m.in. św. Jadwigę), to do naszych czasów z zamku pozostało niewiele.

Ostatnia piastowska warownia na szlaku – zamek Grodziec – powstała z inicjatywy księcia Henryka Brodatego. W czasie wojen husyckich zamek został poważnie zniszczony. Niewiele warta posiadłość trafiła w ręce księcia legnickiego Fryderyk I, dzięki któremu Grodziec stał się jedną z najpiękniejszych warowni Śląska. Zamek Grodziec już w 1. połowie XIX wieku stał się atrakcją turystyczną Śląska.

Grafika tyt.: staloryt T. Blätterbauer ze zbiorów Biblioteki Narodowej